Fiona Apple – niezwykła maszyna

Ha! Dzisiaj prezentuję kolejną śpiewającą Panią. Raczej nie do usłyszenia w radiu i w Polsce mało znana – Fiona Apple – ma kilka ciekawych muzycznych propozycji. Ten konkretny numer: Extraordinary Machine – to dla mnie właśnie taka tytułowa niezwykła maszyna. Jak słyszę te wyraźnie zaakcentowane, pięknie wybrzmiałe pojedyncze dźwięki, ten pietyzm w głosie i dbałość o każdą nutę to widzę precyzyjną robotę. Maszynę rodem ze szwajcarskiej Jury zegarskiej.

Porównywanie muzyki do maszyny  jest być może nie na miejscu bo ta pierwsza powinna wypływać z serca, być nieokiełznanym tworem chwili szaleństwa. W przeciwieństwie do maszyn, od, których oczekujemy nieomylności, powtarzalności i stabilnej pracy. Jednak w tym wypadku, to porównanie,  to mój sposób na oddanie pokłonu dla artystki. W maszynie Fiony Apple, nie ma dużych śrub, niedopasowanych elementów i druciarstwa. Majstersztyk.

Polecam też: O' Sailor

Her Lies – Asaf Avidan na bluesowo

Jeszcze zanim wzięli się za niego DJ-eje i stał się rozpoznawalny – Asaf Avidan trafił w moje uszy z tym numerem (coś około 2008 roku). Szczerze się przyznam, że po pierwszym przesłuchaniu byłem przekonany, że to kobiecy wokal (sic!). Nie znam całej jego twórczości, wiem jedynie, że latały po radiu jakieś remixy czy „dansowe” przeróbki więc ten Asaf Avidan na bluesowo może być zaskoczeniem.

Właśnie wsłuchałem się w tekst i już wiem dlaczego tak mnie ten numer „bierze”. W tym tekście, jego interpretacji, głosie i krzyku słychać autentyczność, czuję, że on to przeżył a ja przeżywam z nim…

Tak to jest z tymi babskimi kłamstwami 😉

 

A pod wpisem: brak komentarzy.

Folkowo i poetycko – Laura Marling

Laura Marling to tzw. singer/songwriter no i do tego śpiewająca Pani. Odkąd ją znalazłem z 10 lat temu zniknęła z mojego radaru, ale to pewnie kwestia odświeżenia znajomości. Folkowo i poetycko, tajemniczo a nawet złowieszczo – tak rysuje mi się w głowie ten numer.  Devil’s Spoke niesie ze sobą jakiś nienamacalny ładunek energii. Tekst zbyt trudny dla mnie, żebym podjął się  interpretacji a szybka wizyta na songmeanings.com niewiele mnie do tego „meaning” zbliżyła.

Klikamy: Laura Marling

 

Elephant Gun – zadziwiająca lekkość

Nawet nie wiem jak trafiłem na tę piosenkę zespołu Beirut. W każdym razie musiał to być dobry dzień, bo „Elephant Gun” jest naprawdę ciekawski. Za każdym razem gdy do niego wracam czuję, że dostaję zastrzyk pozytywnej energii. Tekst, o którym trzeba chwilę pomyśleć, przekrój instrumentów, ten mix stylów, wokal i sam teledysk. Wszystko ma zadziwiającą lekkość jak na piosenkę ze słoniem w tytule 😉

Aż trudno uwierzyć, że ta pesniczka ma już 11 lat!

 

A pod wpisem: brak komentarzy.

Me and My Friends „Holidays” – perfekcjonizm

Tutaj nie ma się co rozwodzić, po prostu dobra muza, ale kilka słów od siebie powiedzieć muszę. Miód na moje uszy, ale koniecznie przykryte słuchawkami! Delikatność i subtelność tego utworu, zmiany tempa i klimat…. Jednym słowem? Perfekcjonizm.

Komuś może nie do końca odpowiadać głos wokalisty, ale w sumie komponuje się to wszystko wyśmienicie. Jak Crema di Aceto Balsamico di Modena z lodami…

Co mnie tu jeszcze ujmuje to ta „radość tworzenia” jaka kipi z tej grupy.

Klikamy: https://www.youtube.com/user/meandmyfriends0band

A pod wpisem: brak komentarzy.