Dawid Bowie – I can’t read

Przyznam się bez bicia, że nie znam całej twórczości Dawida Bowie. Myślę, jednak, że przyjdzie na to odpowiednia pora. Powiedzmy, że to trafia na moją Bucket List. A wracając do Bowie’ego każdy zna Let’s Dance, Heroes, The Man Who Sold the World i być może Space Oddity, ale już ten numer – I can’t read – jest Wam pewnie nieznany. I wielka to szkoda, bo to perełka, cudownie minimalistyczna, głęboko poruszająca jakieś wewnętrzne struny i inteligentna. Jest to jednak szkoda, którą właśnie naprawiamy, bo dzięki Czek Iz Aut macie okazję się zaznajomić z tą piosenką a być może nawet polubić…

Czytaj dalej Dawid Bowie – I can’t read

Klasyka – She’s Always a Woman to Me

Ta propozycja jest dla tych, których ta epoka ominęła, żeby wiedzieli skąd dzisiaj czerpią inspiracje współcześni artyści. Billy Joel to gwiazda wielkiego formatu, ale przyznaję, że musiałem do tej muzyki dorosnąć. Zdaje się, że ten rozkwitający pierwiastek starości doświadczenia (czy też umierający młodości), wzmacnia swoją rolę w doborze muzyki dla moich uszu i serca. Nie bez znaczenia jest pewnie rosnąca lista przeżyć i doświadczeń. Piękny i prawdziwy tekst, aż dziw bierze, że Billy napisał to tak wcześnie. Na stałe wpisujący się do klasyki.

Tak dla jasności. To jest cover, ale bardzo dobry i wierny oryginałowi. Fyfe Dangerfield nie przekombinował, duch i klimat tej pieśni jest zachowany, a może nawet wzmocniony.

A pod wpisem: brak komentarzy.

Blue Monday – niesamowita aranżacja

Młodym dziecięciem będąc zupełnie obojętnie przyjmowałem muzykę z nurtu new wave i New Order nie było na tę obojętność uodpornione. Należy się właściwie przyznać, że new wave trafiło do mnie dopiero dzięki projektowi Nouvelle Vague. Czas pokazał jednak, że pomino charakterystycznego brzmienia à la 80s, ta muzyka obroniła się przed upływem czasu.

Ten cover, czy też „adaptacja” na instrumenty z lat 30-tych to niesamowita aranżacja. Słucha się tego i ogląda z wypiekami na twarzy. Za taką telewizję publiczną abonament płaci się z ochotą…. Brawo BBC!

Za dużo czasu w googlu nie spędziłem, ale wygląda na to, że Orkestra Obsolete to twór powstały tylko na potrzeby tego jednego coveru.

A pod wpisem: brak komentarzy.