Pourlopowa propozycja do piwka

Jako, że dawno już nie było covera moja pourlopowa propozycja na ostatni tydzień wakacji. Pourlopowa, ale jeszcze trzeba wykorzystać podrygi lata i cieszyć się dobrą nutą. Kto nie zna tego przepięknego utworu i pokręconego teledysku? Fat Boy Slim to muzyka elektroniczna, a tutaj mamy żywe instrumenty i fajnie im to wszystko zagrało. Z poczuciem humoru, z radością tworzenia – w sam raz do wakacyjnego piwka. Oby z umiarem i przy grillu.

Take Me Out – cojones są nadal na miejscu

Take me Out to już klasyk, choć zdaje się jakby Franz Ferdinand grali to wczoraj (sic!). Numer ma fajne rockowe, nieogolone cojones, które nie pozwalają nogom stać bezczynnie ;). Jak się zabiera za taki klasyk to nie można zastosować podejścia jeden-do-jednego, nutka za nutkę. Najoczywistszym rozwiązaniem jest np. spowolnienie tempa czy zmiana instrumentu, ale nie zawsze kończy się to dobrym rezultatem. Internety pełne są przykładów takich coverowych odgrzanych kotletów.

Czytaj dalej Take Me Out – cojones są nadal na miejscu

Cover na wyciszenie po burzy – No diggity

Chet Faker to wykonawca, na którego natknąłem się przy okazji teledysku do Gold – wrzucam to w komentarzach bo też warto poświęcić chwilę czasu (choćby tylko na warstwę wizualną). A wracając do No Diggity, to oryginał obił się o uszy, no bo jak nie mógł się obić? W 1996 roku, kiedy na MTV można było jeszcze posłuchać muzyki, chłonęło się wszystko co tylko ta stacja zaserwowała. No i ta nutka też się gdzieś w zwojach zapisała, choć to zupełnie nie moja para kaloszy…

Czytaj dalej Cover na wyciszenie po burzy – No diggity

A pod wpisem: 3 komentarze.

The Thrill is Gone – THE PIOSENKA

W czasach kiedy pieluchy były tylko tetrowe, a w każdym domu słuchało się Akademii Pana Kleksa, Natalii Kukulskiej czy Piccolo Coro dell’ Antoniano  – oczywiście wtedy tylko z winyli – w płytotece mojego taty była ta perełka: Live in County Cook Jail. Jeśli istnieje coś takiego jak piosenka, która nie może się znudzić, do której chętnie wracam, niezależenie od nastroju i niezależnie od upływu czasu, która zawsze pobudza pozytywne emocje i której każdą nutkę znam na pamięć. Utwór, który można by z angielska sparafrazować jako THE PIOSENKA, to  w moim przypadku musi być The Thrill is Gone B.B.Kinga.

Czytaj dalej The Thrill is Gone – THE PIOSENKA

A pod wpisem: 2 komentarze.

Budzi się John Travolta dzięki Newen Afrobeat

Właśnie dla takich kawałków ślęczę nocami na youtube! Właśnie dla takich kawałków powstało Czek Iz Aut! Właśnie do takich kawałków w każdym z nas budzi się John Travolta. Może ciężko w to uwierzyć, ale gdzieś po 2 minutach już pląsałem z chórkiem. Ile ja bym dał, żeby być tam z tymi ludźmi!

Po pierwszym przesłuchaniu (a utwór trwa ponad trzynaście minut!) czułem niedosyt. Więc odbyło się przesłuchanie drugie i trzecie, potem niestety zwyciężył rozsądek. Głośność podkręcałem kilka razy w trakcie przesłuchiwania. Ta radość tworzenia jest zaraźliwa, kompletnie mnie porywa i zajmuje. Zamykam oczy i widzę nagrzane słońcem ulice San Francisco, wielkie amerykańskie krążowniki, alfonsów w futrach, świecące marynarki z zza dużymi klapami i wszechobecne LSD.  Nic dziwnego, bo ten utwór to cover. W oryginale to Fela Kuti.

Przez pierwszych kilka minut zastanawiałem się jaka jest rola tego gościa przed mikrofonem. Trochę potańczył, pomachał do sekcji dętej. Po chwili o nim zapomniałem, aż w dziewiątej minucie nadeszło jego „pięć minut” 🙂

Klikamy: Fela Kuti

A pod wpisem: 2 komentarze.