Sia pod perukowym-kokardowym alter-ego

Sia jest teraz ogólnie znaną i rozpoznawalną artystką, która ukrywa się pod perukowym-kokardowym alter-ego. Ale ja ją pamiętam z czasów, kiedy była jeszcze…. hmmm… normalna? Nasza znajomość zaczęła się od tego właśnie kawałka: Soon We’ll Be Found. To już prawie 10 lat, a stwierdzam, że utwór jest tak samo magiczny dzisiaj jak był w 2009 roku. Od tego głosu przechodzą ciarki po plecach. Tak samo intensywne jak wtedy, tylko plecy ciut starsze i oprócz ciarek czuć inne sensacje… Teledysk to też piękne dzieło, którego stworzenie na pewno zajęło sporo czasu. I za to wielki kudos!

Czytaj dalej Sia pod perukowym-kokardowym alter-ego

A pod wpisem: 2 komentarze.

Dawid Bowie – I can’t read

Przyznam się bez bicia, że nie znam całej twórczości Dawida Bowie. Myślę, jednak, że przyjdzie na to odpowiednia pora. Powiedzmy, że to trafia na moją Bucket List. A wracając do Bowie’ego każdy zna Let’s Dance, Heroes, The Man Who Sold the World i być może Space Oddity, ale już ten numer – I can’t read – jest Wam pewnie nieznany. I wielka to szkoda, bo to perełka, cudownie minimalistyczna, głęboko poruszająca jakieś wewnętrzne struny i inteligentna. Jest to jednak szkoda, którą właśnie naprawiamy, bo dzięki Czek Iz Aut macie okazję się zaznajomić z tą piosenką a być może nawet polubić…

Czytaj dalej Dawid Bowie – I can’t read

Odlot z Lindą Perry – Fly Away

Prezentowana tu artystka to kolejne antidotum na absentia feminina vocalis, ale o jak innym składzie niż propozycja Ayo. Mamy tu kawał zdartego głosu z bluesowym zadziorem, który jednak potrafi przemycić pięknie czystą, wybrzmiewającą nutę. Zawodzenie organów hammonda, przerywane rytmicznym brzdękaniem gitary. I to wszystko w formie wolnego,  stripteasująco-bujającego bluesa. Słowem odlot z Lindą Perry. Kim? zapytacie. Już odpowiadam – to ta sama Pani co z zespołem 4 Non Blondes śpiewała What’s going on.

The Dø – pobudka z piosenką na ustach

Co może zrobić amator entuzjasta dobrej muzy z youtube, kiedy obudzi się z piosenką na ustach? Proste! Musi ją ponownie posłuchać i wrzucić na swoją stronę. Właśnie taka sytuacja spotkała mnie dzisiaj. Konkretnie wkręcił mi się ten fragment: „… so many people around. We dissapoint and let down…„. Miałem przygotowany inny materiał, ale to było silniejsze.

Czytaj dalej The Dø – pobudka z piosenką na ustach

A pod wpisem: 2 komentarze.

Piękny nieznajomy – tango

Nie wiem jak się z tego wytłumaczyć… To kolejna Pani, która śpiewa i która trafia na Czek Iz Aut. Hindi Zahra może być niektórym znana, np. z piosenki Stand Up (44mln wyświetleń!!!), ale ja chcę zaproponować to akustyczne, liryczne i minimalistyczne tango: Piękny Nieznajomy. Choć ta gitarka pięknie zaznacza swoje miejsce w tej aranżacji, to jednak głos Hindi jest tu kluczowym składnikiem. Nie można mu się oprzeć i porywa nas jak syreni śpiew żeglarzy. Z tą różnicą, że na koniec podróży czeka nas o niebo lepszy los niż mitologicznych żeglarzy. Takie perfekcyjne zgranie bluesa, poezji śpiewanej i cygańskiego ducha dobrze mi robią. Miła odskocznia od gitarowych riffów, które też niezmiernie lubię.

Czytaj dalej Piękny nieznajomy – tango

A pod wpisem: 2 komentarze.

Louis Berry – z dna butelki

Podobno ostatnie moje propozycje są mocno melancholijne, więc dzisiaj coś niemelancholijnego, taki pozytywny kopniak na weekend. Od razu muszę się przyznać, że to Wojciech Mann zaprezentował to moim uszom. Wzięło mnie od pierwszych dźwięków, byłem kupiony. Na Boga nie skumam, dlaczego to ma tylko 140kilka tysięcy odsłon na youtube, przecież to prawdziwy dynamit! Ten zadymiony, przepity, przepełniony życiową traumą głos z powodzeniem mógłby należeć do kłobuka podszeptującego z dna butelki po whiskey. Przesterowane gitary z prostym, rzeczowym riffem. Po prostu bajka! Chcę więcej takiej muzy!!!

Klikamy: www.louisberryofficial.com