Jak zator w mózgu – Sniffin' for Love

Mija kolejny dzień. Z braku atrakcji i impulsów, z czcią normalnie zarezerwowaną bogom, obserwuję fascynujący proces rogowacenia naskórka. Widzę jak mozolnie, ale nieprzerwanie kolejne komórki obumierają i łączą się tworząc lekko zaokrąglony płat. To on posłuży mi później, żeby zlikwidować uczucie swędzenia jakie odczuwam tam gdzie założyli mi welflon.

Czytaj dalej Jak zator w mózgu – Sniffin' for Love
A pod wpisem: brak komentarzy.

Dziewiątka! Ta nudna piosenka taty…

Z założenia miałem wrzucać tu coś na co ciężko trafić samemu, jednak jak mam ominąć taki numer? Przyznam, że twórczość Korteza jakoś przeszła obok mnie, ale na szczęście Męskie Granie 2017 wypełniło tę muzyczną lukę. Dokładnie wiem, że Od Dawna Już Wiem, to piosenka nr 9 na płycie Męskiego Grania. Skąd wiem? Bo jak słuchamy tej płyty w samochodzie to zawsze z tylnej kanapy słyszę: „o nie! dziewiątka! Ta nudna piosenka taty...”

Czytaj dalej Dziewiątka! Ta nudna piosenka taty…
A pod wpisem: brak komentarzy.

Rockowy smaczek po mongolsku

Podczas jednej z moich youtubowych sesji natknąłem się na taki smaczek po mongolsku. Wszystko mi tu dobrze zagrało: teledysk z jego szybkim, iście hollywoodzkim montażem, agresywne szarpanie strun i oczywiście wokal. Polecam przesłuchać z włączonymi napisami i wtedy przekonacie się, że ta agresja i moc bijąca z wokalu ma swoje podparcie w tekście. Jest tam mowa o zdrajcach, o Mongolii, o przodkach i przepowiedniach. Nie znam mongolskiego więc nie wiem czy ten tekst po angielsku nie jest wygładzony. Może mówią tam o odcinaniu języków, sikaniu do otworów po odciętej głowie albo wieszaniu za jaja….

Czytaj dalej Rockowy smaczek po mongolsku
A pod wpisem: 2 komentarze.