Dawid Bowie – I can’t read

Przyznam się bez bicia, że nie znam całej twórczości Dawida Bowie. Myślę, jednak, że przyjdzie na to odpowiednia pora. Powiedzmy, że to trafia na moją Bucket List. A wracając do Bowie’ego każdy zna Let’s Dance, Heroes, The Man Who Sold the World i być może Space Oddity, ale już ten numer – I can’t read – jest Wam pewnie nieznany. I wielka to szkoda, bo to perełka, cudownie minimalistyczna, głęboko poruszająca jakieś wewnętrzne struny i inteligentna. Jest to jednak szkoda, którą właśnie naprawiamy, bo dzięki Czek Iz Aut macie okazję się zaznajomić z tą piosenką a być może nawet polubić…

Czytaj dalej Dawid Bowie – I can’t read

The Dø – pobudka z piosenką na ustach

Co może zrobić amator entuzjasta dobrej muzy z youtube, kiedy obudzi się z piosenką na ustach? Proste! Musi ją ponownie posłuchać i wrzucić na swoją stronę. Właśnie taka sytuacja spotkała mnie dzisiaj. Konkretnie wkręcił mi się ten fragment: „… so many people around. We dissapoint and let down…„. Miałem przygotowany inny materiał, ale to było silniejsze.

Czytaj dalej The Dø – pobudka z piosenką na ustach

A pod wpisem: 2 komentarze.

Lekarstwo na absentia feminina vocalis – Ayo

OK, muszę się do czegoś przyznać. Okazuje się, że cierpię na pewne schorzenie laryngologiczne, które jeszcze nie ma nazwy zwyczajowej*, ale z łaciny nazywa się: absentia feminina vocalis. Przyczyny schorzenia nie są znane, ale nie ma co rozpaczać bo mam na to lekarstwo! Wystarczy Śpiewająca Pani i wszystko wraca do normy (przynajmniej na kilka dni…).

Czytaj dalej Lekarstwo na absentia feminina vocalis – Ayo

A pod wpisem: 5 komentarzy.

Prostota i szorstki wokal czyli Bomba Estéreo

Przesłuchałem studyjną wersję tej piosenki, ale nie przemówiła do mnie tak jak ta wersja live z KEXP. Tutaj spodobało mi się długie intro, odsunięty w tył wokal i wyeksponowana gitarka – prawie na pewno efekt niezamierzony – ale akurat in plus w moim odczuciu. Studyjnie zrobiło się z tego takie trochę „parkietowe granie”. Nie w tym nic w tym złego, „parkietowe” kawałki mogą być fajne i na pewno kiedyś jakiś trafi na CzekIzAut. Ta kompozycja w tej aranżacji ma naprawdę fajny „vibe”, przesłuchałem ją już kilkanaście razy zanim podzieliłem się z Wami i wciąż do niej wracam. Kluczem jest tu chyba prostota i szorstki wokal artystki z Bomba Estéreo. To kolejny przykład, że minimalizm mi bardzo robi. Czek Iz Aut!

Z ciekawości sprawdziłem pozostałą twórczość Bomba Estéreo i mam wrażenie, że El Alma y el Cuerpo to wypadek przy pracy. Gdybym trafił najpierw na ich inny numer, szanse są, że przeszedłbym obojętnie i ta „Bomba” nigdy by tu nie wylądowała. To pokazuje, że nie wolno niczego i nikogo skreślać, bo prawdziwe perełki kryją się pod grubą warstwą śmierdzącego mułu…

Swoją drogą, kanał KEXP stał się kopalnią ciekawostek.

A pod wpisem: 4 komentarze.

Piękny nieznajomy – tango

Nie wiem jak się z tego wytłumaczyć… To kolejna Pani, która śpiewa i która trafia na Czek Iz Aut. Hindi Zahra może być niektórym znana, np. z piosenki Stand Up (44mln wyświetleń!!!), ale ja chcę zaproponować to akustyczne, liryczne i minimalistyczne tango: Piękny Nieznajomy. Choć ta gitarka pięknie zaznacza swoje miejsce w tej aranżacji, to jednak głos Hindi jest tu kluczowym składnikiem. Nie można mu się oprzeć i porywa nas jak syreni śpiew żeglarzy. Z tą różnicą, że na koniec podróży czeka nas o niebo lepszy los niż mitologicznych żeglarzy. Takie perfekcyjne zgranie bluesa, poezji śpiewanej i cygańskiego ducha dobrze mi robią. Miła odskocznia od gitarowych riffów, które też niezmiernie lubię.

Czytaj dalej Piękny nieznajomy – tango

A pod wpisem: 2 komentarze.