Cover – po dwóch nutkach

Nie wiadomo do końca jakimi drogami zaszedłem do tego numeru ale spodobał mi się od pierwszego słuchania. Niezaprzeczalnie jest to taka piosenka, którą rozpoznaje się po dwóch nutkach. I nie trzeba być finalistą Jaka to melodia… W oryginale czy w przeróbkach, ten riff Jacka White na zawsze wpisał się w muzyczne kanony. Jak dla mnie w wykonaniu Alice Russell jest wszystko czego oczekuję od dobrego coveru a jeśli głównym daniem jest mocny, interesujący, kobiecy głos to o nic więcej nie pytam…

Czytaj dalej Cover – po dwóch nutkach
A pod wpisem: brak komentarzy.

Na poprawę nastroju – Sooner or Later

Dzisiaj mam dla Was perełkę. Taką z klasyki, choć zapewne nie wszystkim znaną. Supertramp najbardziej kojarzyć się będzie z Breakfast in America czy Logical Song, z których ta druga doczekała się jakiejś strasznej disco-przeróbki (bleh!). Ale wracając do spraw przyjemniejszych – bardzo mi leży to co serwuje Supertramp, a Sooner or Later to jeden z moich ulubionych numerów na poprawę nastroju – choć tekst jest o rozstaniu, czy raczej o oczekiwaniu na poprawę sytuacji po rozstaniu.

Czytaj dalej Na poprawę nastroju – Sooner or Later

A pod wpisem: 2 komentarze.

Tajemniczy składnik – blues Valerie June

Pamiętacie ciasto drożdżowe babci? Znacie przepis, ale nigdy nie smakuje tak jak ten oryginał z dzieciństwa. Może jest jakiś składnik, o którym babcia nie wspomniała i zachowała dla siebie, a który jest kluczem do sukcesu? A może to nie składnik, ale sposób wygniatania ciasta? Valerie June posiadła tę tajemną wiedzę i wykorzystała ją w tym numerze. Jest tu jakaś magia, jakiś nienamacalny, tajemniczy składnik. Niby to blues, ale taki pojazzowany, z odrobiną countrowego zaśpiewu. Ciekawy głos, no i śpiewająca Pani, więc już startuje z lepszej pozycji 😉 Wszystko to składa się na cudowną potrawę, tylko malizną zajeżdża….

Dociekliwi znajdą zapewne ten teledysk do tej piosenki, ale ja go specjalnie pominąłem. Zupełnie mi nie pasuje do klimatu. Jest taki siermiężny i dosłowny do bólu jak teledyski disco-polo….