Cover – po dwóch nutkach

Nie wiadomo do końca jakimi drogami zaszedłem do tego numeru ale spodobał mi się od pierwszego słuchania. Niezaprzeczalnie jest to taka piosenka, którą rozpoznaje się po dwóch nutkach. I nie trzeba być finalistą Jaka to melodia… W oryginale czy w przeróbkach, ten riff Jacka White na zawsze wpisał się w muzyczne kanony. Jak dla mnie w wykonaniu Alice Russell jest wszystko czego oczekuję od dobrego coveru a jeśli głównym daniem jest mocny, interesujący, kobiecy głos to o nic więcej nie pytam…

Czytaj dalej Cover – po dwóch nutkach
A pod wpisem: brak komentarzy.

High Five – wersja (nie) studyjna

Pamiętacie Bomba Estereo z bardzo ciekawską piosenką, której wersja (nie) studyjna podobała mi się niezmiernie a ta bardziej oficjalna była….. hmmm…. za bardzo ztuningowana na parkiet? Nie chcę tu z automatu negować wszystkich popowo-dyskotekowych „szlagierów” bo do czegoś trzeba się czasem wyskakać, a uszy, tak jak mięśnie na siłowni, muszą czasem dostać w kość (w bębenek????).

Czytaj dalej High Five – wersja (nie) studyjna