Sia pod perukowym-kokardowym alter-ego

Sia jest teraz ogólnie znaną i rozpoznawalną artystką, która ukrywa się pod perukowym-kokardowym alter-ego. Ale ja ją pamiętam z czasów, kiedy była jeszcze…. hmmm… normalna? Nasza znajomość zaczęła się od tego właśnie kawałka: Soon We’ll Be Found. To już prawie 10 lat, a stwierdzam, że utwór jest tak samo magiczny dzisiaj jak był w 2009 roku. Od tego głosu przechodzą ciarki po plecach. Tak samo intensywne jak wtedy, tylko plecy ciut starsze i oprócz ciarek czuć inne sensacje… Teledysk to też piękne dzieło, którego stworzenie na pewno zajęło sporo czasu. I za to wielki kudos!

Czytaj dalej Sia pod perukowym-kokardowym alter-ego

A pod wpisem: 2 komentarze.

Kazu Makino – I wanna be next to you

Już wielokrotnie wspominałem, że uwielbiam kobiece głosy i selekcja utworów na Czek Iz Aut jest na to niezbitym dowodem. Tym razem zakochałem się w Kazu Makino, która tu gościnnie wystąpiła obok Sam’a Evian. W sumie nie można tu mówić o gościnnym wystąpieniu… To raczej niebiańskie zstąpienie, eden, boski dotyk, ambrozja, czekolada i wszystko inne co cudowne. Kiedy słyszę jak szepcze mi do ucha I wanna be next to you, jestem kompletnie bezbronny i boje się, że odpowiednio przechytrzony mógłbym nawet podpisać Polexit. Słysząc te rytmy tak przypominające mi Zero 7 jestem pod działaniem jakiegoś silnego leku, tępiącego moje zmysły. Nie mam powonienia i smaku, a dotyk „drewnieje”. Jednak umysł jest jasny, nakręcony a wizje kolorowe. A w tych wizjach Kazu jak mantrę powtarza: I wanne be next to you….

Klikamy: Sam Evian

The Dø – pobudka z piosenką na ustach

Co może zrobić amator entuzjasta dobrej muzy z youtube, kiedy obudzi się z piosenką na ustach? Proste! Musi ją ponownie posłuchać i wrzucić na swoją stronę. Właśnie taka sytuacja spotkała mnie dzisiaj. Konkretnie wkręcił mi się ten fragment: „… so many people around. We dissapoint and let down…„. Miałem przygotowany inny materiał, ale to było silniejsze.

Czytaj dalej The Dø – pobudka z piosenką na ustach

A pod wpisem: 2 komentarze.

primo i secundo – Jenn Champion

Jest coś niesłychanie wciągającego w tym utworze Jenn Champion. Nie wiem czy to beat rodem z lat 80tych, czy może ciekawy głos wokalistki? Pomijam warstwę wizualną rodem z Erka Prydza, bo pierwej to usłyszałem a już mnie wessało 😛 Nawet jednak uwzględniając teledysk, ciężko – przepraszam za zwrot – „wymacać” ten wciągający element. Może ktoś mi zarzucić, że ten blog to nie miejsce na takie numery, że to trochę parkietowe, ale jest małe primo i secundo:

primo – to mój blog i moja totalnie subiektywna selekcja;

secundo – nigdzie indziej na to nie natraficie, a jak już w radiu to zagrają to będziecie pamiętać, że usłyszeliście to najpierw na Czek Iz Aut.

Cover na wyciszenie po burzy – No diggity

Chet Faker to wykonawca, na którego natknąłem się przy okazji teledysku do Gold – wrzucam to w komentarzach bo też warto poświęcić chwilę czasu (choćby tylko na warstwę wizualną). A wracając do No Diggity, to oryginał obił się o uszy, no bo jak nie mógł się obić? W 1996 roku, kiedy na MTV można było jeszcze posłuchać muzyki, chłonęło się wszystko co tylko ta stacja zaserwowała. No i ta nutka też się gdzieś w zwojach zapisała, choć to zupełnie nie moja para kaloszy…

Czytaj dalej Cover na wyciszenie po burzy – No diggity

A pod wpisem: 3 komentarze.

Prostota i szorstki wokal czyli Bomba Estéreo

Przesłuchałem studyjną wersję tej piosenki, ale nie przemówiła do mnie tak jak ta wersja live z KEXP. Tutaj spodobało mi się długie intro, odsunięty w tył wokal i wyeksponowana gitarka – prawie na pewno efekt niezamierzony – ale akurat in plus w moim odczuciu. Studyjnie zrobiło się z tego takie trochę „parkietowe granie”. Nie w tym nic w tym złego, „parkietowe” kawałki mogą być fajne i na pewno kiedyś jakiś trafi na CzekIzAut. Ta kompozycja w tej aranżacji ma naprawdę fajny „vibe”, przesłuchałem ją już kilkanaście razy zanim podzieliłem się z Wami i wciąż do niej wracam. Kluczem jest tu chyba prostota i szorstki wokal artystki z Bomba Estéreo. To kolejny przykład, że minimalizm mi bardzo robi. Czek Iz Aut!

Z ciekawości sprawdziłem pozostałą twórczość Bomba Estéreo i mam wrażenie, że El Alma y el Cuerpo to wypadek przy pracy. Gdybym trafił najpierw na ich inny numer, szanse są, że przeszedłbym obojętnie i ta „Bomba” nigdy by tu nie wylądowała. To pokazuje, że nie wolno niczego i nikogo skreślać, bo prawdziwe perełki kryją się pod grubą warstwą śmierdzącego mułu…

Swoją drogą, kanał KEXP stał się kopalnią ciekawostek.

A pod wpisem: 4 komentarze.