Honey – niczym miód na uszy

Tak, to będzie zaskoczenie, prawdziwa ciekawostka z innego podwórka. Zwłaszcza dla tych, którzy mnie znają bliżej. To naprawdę nietypowa muza jak na moje uszy. Przyznam, że długo na tym siedziałem zanim zdecydowałem się podzielić. Coś jednak dobrze zagrało w tym numerze. Niby takie pitu-pitu dla dziewczynek, a jednak niczym miód w uszach, nie daje spokoju i zaprząta myśli.

Czytaj dalej Honey – niczym miód na uszy
A pod wpisem: brak komentarzy.

Urodzony z wiosłem w ręku – Gary Clark Jr.

Dawno nie natknąłem się na takie uczciwe, bluesowe granie z rockowym pazurem. Może inaczej: dawno nie natknąłem się na takie granie wśród młodych wykonawców i świeżej muzyki. Oczywiście niejeden kawałek w takim klimacie na mojej playliście się znajdzie, ale to 40-, 50-letnie klasyki a tu mamy świeży towar. Gary Clark Jr. – stawiam kolejkę, że urodził się z wiosłem w ręku.

Czytaj dalej Urodzony z wiosłem w ręku – Gary Clark Jr.
A pod wpisem: brak komentarzy.