Pierwszy krok w krzewieniu światła w muzycznym ciemnogrodzie

Przygotowując ten wpis pogooglałem troszkę co to ten Rival Sons jest.  Natknąłem się na kilka polskich recenzji co świadczy o tym, że ich muzyka dotarła do światowej stolicy Disco Polo. Nawet zdaje się, że zagrali w Polsce jakiś koncert. I bardzo dobrze! Uderzając w nutę Martina Luthera Kinga: Mam marzenie, że tak jak ja wychowałem się na Zeppelinach i Pink Floydach, tak nasze dzieci nasiąkną taką muzyką, a ich niewinne umysły nigdy nie doświadczą miałkiej, płytkiej i płaskiej muzyki. Rival Sons to pierwszy krok w krzewieniu światła w muzycznym ciemnogrodzie…

Czytaj dalej Pierwszy krok w krzewieniu światła w muzycznym ciemnogrodzie

A pod wpisem: 2 komentarze.

The Thrill is Gone – THE PIOSENKA

W czasach kiedy pieluchy były tylko tetrowe, a w każdym domu słuchało się Akademii Pana Kleksa, Natalii Kukulskiej czy Piccolo Coro dell’ Antoniano  – oczywiście wtedy tylko z winyli – w płytotece mojego taty była ta perełka: Live in County Cook Jail. Jeśli istnieje coś takiego jak piosenka, która nie może się znudzić, do której chętnie wracam, niezależenie od nastroju i niezależnie od upływu czasu, która zawsze pobudza pozytywne emocje i której każdą nutkę znam na pamięć. Utwór, który można by z angielska sparafrazować jako THE PIOSENKA, to  w moim przypadku musi być The Thrill is Gone B.B.Kinga.

Czytaj dalej The Thrill is Gone – THE PIOSENKA

A pod wpisem: 2 komentarze.

Uczciwe granie – The Record Company

Już nie pamiętam jak na to trafiłem, ale spodobało mi się od pierwszych dźwięków i czułem w kościach (a może raczej w uchu…), że z każdą kolejną nutką i riffem może być tylko lepiej. The Record Company nie zawiodło. Prezentują takie, jak ja to lubię nazywać, uczciwe granie. Bez specjalnych udziwnień, zbędnej elektroniki i przesytu instrumentów. Brzmi jak stary dobry rock n’roll choć to dosyć świeży towar. Czytaj dalej Uczciwe granie – The Record Company

TULIA – mistyczna i mroczna, czyli Nieznajomy Dawida Podsiadło

Na blogu Czek Iz Aut staram się szukać muzyki niszowej, niespotykanej i takiej, na którą ciężko się natknąć w polskim radiu czy telewizji. A filmik, który ma 5mln odsłon ciężko nazwać niszowym 😉 To małe odstępstwo z mojej strony, ale nie zrażajcie się za szybko bo to perełka. Pamiętam, że z płyty Comfort and Happiness Dawida Podsiadło to właśnie Nieznajomy zrobił na mnie największe wrażenie. I to właśnie ten numer wzięły na barki dziewczyny z TULIA. Uważam, że udźwignęły to zadanie bezbłędnie i mogą śpiewać to z dumnie uniesioną głową. Odelżona(*) w stosunku do oryginału warstwa muzyczna, mistyczna i mroczna w klimacie oraz ten folkowy „twist” sprawiają, że ten cover z pietyzmem i chirurgiczną wręcz precyzją dobiera się nam do serca.

Czytaj dalej TULIA – mistyczna i mroczna, czyli Nieznajomy Dawida Podsiadło

A pod wpisem: 4 komentarze.

Dwa żywioły – David Byrne & St. Vincent

Jak pierwszy raz, po rekomendacji kolegi, usłyszałem Who nie mogłem usiedzieć na miejscu. Rozsadzała mnie jakaś dziwna energia i poczucie, że jestem bliski odkrycia Prawdy przez duże P. Ten numer to prawdziwa ciekawostka muzyczna, coś czego nie da się porównać z niczym innym. To gatunek sam w sobie, który nie daje się zaszufladkować. Ten duet jest jak dwa żywioły, które połączonymi siłami miażdżą system. A mnie razem z nim….

Nic dziwnego bo David Byrne to kultowy wykonawca, który zapisał się grubą kreską w annałach muzycznych. Tylko Wam się wydaje, że go nie znacie. Wystarczy, że rzucę takie hasła jak: It’s My Life, Psycho Killer, Once in a Lifetime czy po prostu – Talking Heads. Jestem przekonany, że każdy zetknął się z jego twórczością nawet o tym nie wiedząc. I właśnie wpadłem na pomysł, żeby zaprezentować cover jednego z ich „szlagierów”, ale to przy innej okazji.

Myslę, że z Davidem Byrne’em spotkamy się nie raz.

Ida Maria – mniej liryczne podejście do śpiewania

A to dla odmiany… śpiewająca Pani 😀 Ale nie uciekajcie od razu! Ida Maria to norweska artystka, ale śpiewająca po angielsku. Gdzieś tam musiała się kręcić po radiu czy TV, bo mam wrażenie, „że ja już ją gdzieś słyszałem”…. Jednak w przeciwieństwie do większości prezentowanych przeze mnie piosenkarek Ida Maria ma… powiedzmy: mniej liryczne podejście do śpiewania 🙂

Bad Karma, to fajny, rock ‚n rollowy kawałek z porządnym gitarowym riffem, rzeczowym tekstem wykrzyczanym silnym punkowym głosem. Jest też miejsce na męski chórek (hi hi). Ma to wszystko ręce i nogi i słucha się tego bardzo przyjemnie. To taki kawałek”ładujący akumulator”, ale nie za bardzo do auta bo punktów jest tylko 24!